Blog Educativo.pl Menu

Link:

Nie warto się uczyć?

w kategoriiAndroid przez Piotr Potulski
Skomentuj

edukacjaMacie jakieś wątpliwości? Przecież to oczywiste. Wystarczy poczytać komentarze na popularnych portalach i pełna prawda o rynku pracy się objawi. Nie warto bo nie warto zwyczajnie. Ludzie kończą studia, a później nie mogą znaleźć pracy, prawda? A nawet jak już znajdą, to za jakieś śmieszne pieniądze – więc po co się uczyć, skoro można spać na dyżurce, albo robić „biiip” na kasie? Do tego przecież studia są zbędna, ba, często nawet nie mile widziane.

Przecież wg. Internetu nawet informatyka nic nie daje, bo to przereklamowane, tylko znajomi dostają pracę itd. Częściowo jest to oczywiście prawda, jednak w ciągu ostatnich 15 lat kilka razy zdarzyło mi się pracę zmieniać, nigdy nie trwało to nadmiernie długo i zawsze była to zmiana na lepsze. Z drugiej strony, zdarzyło mi się w życiu być również po drugiej stronie stołu i oceniać kandydatów. I zdecydowanie było to traumatyczne przeżycie. Informatyka jest dziedziną ścisłą. Jeśli idziesz na rozmowę nie mając pojęcia (zielonego, czerwonego, czy jakiegokolwiek innego) o tych rzeczach, które ktoś wymienił w ogłoszeniu o pracę, to tej pracy nie masz szansy zdobyć. Ktoś, kto w tym siedzi, jest w stanie ocenić poziom twojego zaawansowania w ciągu kilkunastu minut nie uciekając się do żadnych testów. Wystarczy rzucenie prostego pytania i wysłuchanie twojej odpowiedzi, żeby określić poziom znajomości tematu.

Kwiatki z rozmów kwalifikacyjnych to np. osoby, które skończyły informatykę (miłosiernie przemilczę gdzie), które podobno, po 2 semestrach z baz danych nie były w stanie napisać najbardziej nawet banalnego zapytania SQL – ot takiego jak:

select * from jakas_tabela

Inne przykłady to brak wiedzy o tym czym jest pętla w programie. I nie mówię tutaj o często wyśmiewanych „humanistach”, tylko osobach po „coś tam i informatyka”. Przez każde studia da się przebrnąć i osoba, która was rekrutuje wie o tym, bo sama przez jakieś zdążyła się już w życiu przecisnąć. W tym przypadku liczy się wiedza i umiejętności twarde. W zamian, nie spodziewaj się pytań o to, jakie są twoje mocne strony, czy potrafisz pracować w zespole. Tutaj jest do zrobienia projekt, w określonej funkcjonalności, czasie i budżecie. Jakość opowiadanych przez ciebie dowcipów jest naprawdę na poślednim miejscu wśród kryteriów oceny (chociaż też ma znaczenie).

Twój problem, jeśli nawet wybrałeś się na informatykę, leży w tym, że na studiach bardzo ciężko się dowiedzieć czegoś przydatnego. I nie chodzi mi tutaj o jakieś „a po co komu wiedza o przekształceniach elementarnych Gaussa”, bo to akurat ma się szansę przydać. Tylko zwyczajnie poziom wykładowców na wielu naszych uczelniach jest żałosny (chociaż zdarzają się wyjątki – mam na myśli wykładowców, nie uczelnie). Jeśli do tego nie dołożysz własnej pracy, szczerego zainteresowania tematem – nie dowiesz się nic. Każdy projekt można ściągnąć z Internetu, albo przynajmniej kupić. Każdy egzamin da się zaliczyć, nie mając pojęcia o temacie – to wszystko wiemy. Tylko po co? Chcesz mieć dyplom, to kup go na bazarze, nie męcz się latami żebrząc o wpisy u wykładowców.

Anglosasi mają bardzo przyjemny i niestety nie występujący w Polsce zwyczaj podawania wynagrodzenia od razu w ogłoszeniu o pracę. U nas pracodawcy wciąż mają wrażenie, że jak nie podadzą, to ty nie będziesz wiedział i może zażądasz mniej. Jednak zdarzają się wyjątki, są fora internetowe i można się dowiedzieć jakie kwoty wchodzą w grę. Ostatnio pewna, zdesperowana nieco brakiem wykwalifikowanej siły roboczej firma, podała stawki oferowane programistom Android. 700 zł za dzień pracy. Firmy najmujące ludzi do kontraktów również są na ogół szczere – dla wykwalifikowanego jak to określają „eksperta” oferty wynoszą w granicach 10 000 zł miesięcznie brutto – ile chcesz z tego zapłacić podatków to już twoja sprawa, więc forma rozliczenia dowolna. Fajnie? Jasne, że fajnie, tylko jest mały haczyk. Żeby tyle dostać, trzeba spełnić 2 warunki – mieć kompetencje i udowodnić rekruterowi, że się je posiada.

I tutaj sprawa jest prosta – jak się nie nauczysz, to nie zdobędziesz wiedzy, jak nie poćwiczysz to nie będziesz mieć umiejętności. Naprawdę – tylko tyle – beż żadnych „ale”, „chyba, że”, „aczkolwiek”. Szukając wiedzy – warto rozważyć jakiś przyzwoity kurs. Oczywiście polecam te na naszej stronie. To spora oszczędność czasu, nietrafionych książek – zwyczajnie się opłaca. Tylko sam kurs, dyplom i inne rzeczy nie zastąpią doświadczenia, a to jesteś w stanie zdobyć tylko dzięki praktyce. Kurs programowania Android to dobra rzecz, ale jeszcze lepszą jest stworzenie, opublikowanie i prezentacja potencjalnemu pracodawcy aplikacji. Z doświadczenia wiem, że lekko zaspany rekruter, zaczyna się (na szczęście w myślach), ślinić na twój widok, jak głodna foka na widok świeżego śledzia. I nawet przez myśl mu nie przejdzie, że możesz mieć trudności z pracą zespołową i komunikacją interpersonalną.

  • Dziękujemy za skomenentowanie, dozwolone znaczniki html to strong, code i href.